Szafa grająca

Details

szafa grająca

Kilka lat temu, mój nauczyciel gitary zawsze powtarzał „nie ma sensu na dłuższą metę odgrzewać kotletów”. Nie rozumiałem do końca jego podejścia.
Zawsze myślałem, że człowiek musi nauczyć się grać na podstawie coverów.
Tak też zrobiłem. Zacząłem grać covery. Lady Pank, Wilki… Nie minęły  trzy miesiące i już chodziłem z gitara do lasu by grać ludziom podstawowe, znane piosenki. Z biegiem lat doszedłem do momentu tworzenia własnej muzyki.

Uliczne granie

Najlepsze uczucie jakie powinien doświadczyć każdy muzyk to takie, kiedy tłum śpiewa Twój refren, a nie refren zespołów, które coverujesz. Jeśli występujesz ulicznie to nie obejdzie się oczywiście bez grania znanych piosenek. Ludzie muszą dostawać różnorodną treść muzyczną. Wiele razy miałem chęć i okazje dawania darmowych koncertów ulicznych w różnych miastach. Lubię widzieć radość na twarzach ludzi, którzy mnie słuchają. Czasem ludzie śpiewają razem ze mną i tu często zaczynają się schody bo nie jestem typem coverowca tak, jakby oczekiwałaby tego uliczna publiczność.

 

szafa grająca

Być jak szafa grająca

 

Przychodzi pewien moment jak śpiewam, gram w weekendowych godzinach nocnych. Słuchacze to przede wszystkim przypadkowi przechodni podróżujący z klubów do klubów. W pewnym momencie słyszę „Znasz może Whisky Dżem?”, „może Wehikuł czasu?”  To najczęściej proszone piosenki w Polsce. Czasami mam wrażenie, że ludzie nie znają nic więcej. Mimo wszystko nie godzę się na każdą piosenkę, gdyż naturalnie nie jestem zawsze przygotowany do wszystkiego a granie w kółko „Whisky” mnie najzwyczajniej męczy.

Po prostu nie jestem szafą grającą. Czasem tak też odpowiadam i gram coś podobnego, coś co umiem. Nie zawsze tak bez osłuchania się z nutą jestem w stanie na poczekaniu zagrać coś co dana osoba by chciała usłyszeć. Oczywiście znam muzyków co są szafami grającymi. Grają to co ludzie każą bo wtedy płacą, a oni zarabiają. Ja uważam, że to nie tędy droga. Nie mam nic do coverów bo wypełniają moje występy i pozwalają ludziom się lepiej bawić. Nie mam też nic do zarabiania na ulicy bo oczywiście to także jest potrzebne. Muzyka musi być z pasji  i z serca. Powinna być twórcza, własna a nie z automatu

 

 

 

Share

2 Articles Written

Similar Articles to read

Komentarze

Comments

  • Pingback: Trema - Dziewczyna Muzyka

  • Konrad 11 miesięcy temu

    O widzisz. Cieszę się, że trafiłem na ten wpis. Faktycznie, zazwyczaj prosimy o Dżemowe sztampy albo coś innego, równie wyświechtanego, przyznaję się w imieniu „przypadkowych przechodniów” :p Teraz może moje spojrzenie na ulicznych muzyków się zmieni.
    Kiedyś przy jednej ze stacji metra w Warszawie spotykałem skrzypka, który, ilekroć go mijałem, grał to samo. A przechodziłem tamtędy często. Co sądzisz o takim czymś?
    Zapraszam do siebie: http://zabierzmiklawiature.blogspot.com

Zostaw komentarz